Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

October 29 2018

blair
7434 49e5 500
Reposted fromgrobson grobson viascorpix scorpix
blair
9062 545e 500
Reposted frommyfuckingreality myfuckingreality viascorpix scorpix
blair
5772 3940 500
Disappointed Baba :/
Reposted fromcrazypolish crazypolish viascorpix scorpix
blair
5344 04fc
Reposted fromsmoke11 smoke11 viascorpix scorpix
blair
5207 9e84 500
Reposted fromLane Lane viascorpix scorpix
blair
#Emily
Reposted frompffft pffft viascorpix scorpix
blair
2325 1d15 500
Reposted fromteijakool teijakool viascorpix scorpix
blair

W tym chyba tkwi cała tajemnica udanych relacji z ludźmi, udanego życia: niczego nie oczekiwać. Nadmierny apetyt na doznania wywołuje ciągły niedosyt, frustrację.

— unknown
Reposted fromczarnaowca czarnaowca viascorpix scorpix

September 11 2018

blair
Nie powstrzymuje Cię ani brak potencjału, ani brak okazji – powstrzymuje Cię brak pewności siebie. 
— Brian Tracy
Reposted frompinkdress pinkdress viascorpix scorpix
blair
3607 b101 500
Labracadabrador
Reposted fromPsaiko Psaiko viascorpix scorpix
blair
6845 4272 500
My motivation
Reposted fromgruzdlacyganow gruzdlacyganow viascorpix scorpix
blair
Reposted fromMoonTide MoonTide viascorpix scorpix
blair
2365 1382
Reposted fromtohuwabohu tohuwabohu viascorpix scorpix
blair
Każde spotkanie coś wnosi. Ludzi poznajemy po to, aby się czegoś nauczyć: czułości, siły, wzruszenia. Aby dostać w twarz i wyciągnąć wnioski. Każdy człowiek staje na naszej drodze po coś. Jest lekcją, przestrogą, komunikatem albo najpiękniejszym prezentem od losu.
— Kaja Kowalewska
Reposted fromMsChocolate MsChocolate
blair
6838 2958 500
Reposted fromMsChocolate MsChocolate
blair
9931 2742 500
Reposted fromMsChocolate MsChocolate
blair
Była tak zwaną "trudną osobą". Jak dodatkowe zadanie na szóstkę. Jak jolka w sobotniej gazecie. Przyjaciele twierdzą, że mówiła prawdę w oczy. Czasem mówiła, czasem nie. Ale jedno jest pewne: kiedy już chciała coś powiedzieć, nikt nie potrafił jej uciszyć.
— M. Wicha
Reposted fromMsChocolate MsChocolate
blair
Chciałem się zakochać z umiarem, ale umiar zakochał się bardziej...
— W.R.
Reposted fromMsChocolate MsChocolate
blair
Obserwowałem ją cały czas. Patrzyłem jak się zmienia. Jak dorasta. Jak pozbywa się resztek plastiku, które kiedyś uważała za niezbędne do życia. Jak zaczyna lśnić swoim naturalnym blaskiem prawdy. Wciąż za bardzo wierzyła w świat, a za mało w siebie. Ale myślę, że może to dobrze. Bo światu potrzeba było takiej wiary. Wiary tak mocnej, że można byłoby niemalże ją dotknąć. Świat potrzebował takich kobiet, których największą siłą była wrażliwość. Takie, które mimo dzikości i lekkiej zadziorności - miały w sercu pokorę, która powoli nabierała kształtu zrozumienia. 
Jaka była? Ciężko ją opisać. Dobrze znała życie, a mimo to stale coś ją dziwiło i fascynowało. Z drobnych radości potrafiła wyczarować ogromne szczęście. Ciągle czegoś szukała, ale jednocześnie zapominała, że to siebie ma w końcu odnaleźć. Po szarpaniu się ze swoim życiorysem jak z najgorszym wrogiem, myślę, że wreszcie nadszedł czas, że odnalazła drogę, która była jej pisana. Tylko ta jej ścieżka była bardzo odległa od mojej. Zacząłem zastanawiać się czy jeszcze kiedykolwiek nasze drogi się spotkają, jednocześnie mając tę głupią pewność, że tak. Ale wybór i tak nie należał do mnie. Ja ją wybrałem już dawno. Teraz mogłem jedynie czekać, żeby przekonać się czy ona wybierze mnie.
(...)
Pamiętam jak stała w kuchni i robiła kawę. Odwróciła się do mnie roześmiana i zapytała:
- Dlaczego ludzie uważają mnie za kogoś z wyższych sfer?
- Z wyższych sfer? - zapytałem, udając zdziwienie.
- No tak. Zazwyczaj w pierwszym kontakcie odbierają mnie jako zarozumiałą i zbyt pewną siebie, a ja przecież nigdy nie uważałam i nie uważam się za kogoś lepszego. 
Znałem odpowiedź, ale też wiedziałem, że ona musi tę odpowiedź odnaleźć sama. Milczałem, patrząc na jej arystokratyczne gesty, uśmiechając się sam do siebie w odpowiedzi na jej pytanie. Bo to była prawda. Ona miała w tęczówkach ten blask wyższości, niepojętej dla większości.
- Gdybyś tylko mogła popatrzeć na siebie moimi oczami, Mała - rozmyślałem czasem - wiedziałabyś kim jesteś.
Jestem pewny, że mogły ją naprawdę zrozumieć tylko te osoby, które dobrze ją poznały. Które dały szanse i sobie i jej. Była zawsze źródłem ciepła, którym emitowała na zewnątrz. Nie wiem czy poznałem kiedykolwiek dziewczynę, która miała w sobie tyle miłości co ona. Do ludzi, zwierząt, roślin. Mógłbym patrzeć godzinami, jak tarza się w trawie z psami, zapominając o wszystkich problemach. Wbrew pozorom to była dziewczyna, którą można było nazwać "kumpelą". Nie bardzo ją interesowało co ma na sobie, czy jak jest umalowana. Nie interesowało ją jak odbierają ją inni, kiedy ona była pewna swojego działania. Można śmiało powiedzieć, że nie interesowało ją to, co interesuje większość współczesnych kobiet. Dlatego cieszyłem się, że ją odnalazłem. A później zgubiłem. Ale w tym samym czasie myślę, że zgubiłem też siebie. Pogubiłem nas całkiem w tej paranoi życia. I mogłem tylko czekać aż ona odnajdzie siebie. Mnie. I nas. 
- Czemu nie mogę być częścią twojego życia? - zapytała kiedy, rozmawialiśmy po raz ostatni.
- Nie możesz być częścią mojego życia, bo jesteś moim życiem, Mała. - pomyślałem, nie udzielając jej żadnej odpowiedzi. Zapadła cisza.
— Aleksandra Steć
Reposted fromMsChocolate MsChocolate
blair
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl